Wpisy oznaczone ‘doom metal’
czwartek, 8 Marzec 2012
Jeżeli do tej pory wasze skojarzenia do słowa Odra brzmiały – rzeka i choroba wieku dziecięcego, to przyszła pora je zweryfikować. O.D.R.A to dolnośląski zespół sludge, stoner, doom – a, darując sobie szufladki – surowa, emocjonalna, tykająca bomba zegarowa. Grupa ma już w dorobku dwie płyty, „Odra” oraz „II” wydane przez BSFD, a że obie właśnie trafiły w moje ręce i spowodowały niemałe zamieszanie, poświęcam im miejsce na stronie ze szczególnym naciskiem na „II”.

(więcej…)
sobota, 25 Luty 2012
Kilka zbiegów okoliczności, łatwość komunikacji za pomocą internetu oraz komentarz pod tekstem na stoner rock sprawiły, że niżej możecie przeczytać moją recenzję płyty grupy Evangelist „In Partibus Infidelium”. Dodam może jeszcze, że Evangelist to polska grupa, pochodząca z Krakowa… i na tym kończy się moja wiedza o zespole (nie jest to może do końca prawda ale poszperajcie w sieci sami).

(więcej…)
niedziela, 15 Styczeń 2012
Podsumowania zabijają muzykę, tak przynajmniej twierdzą ci, co się na niej dobrze znają i próbują czerpać z niej niczym nieskrępowaną i niezmąconą przyjemność. Myślę że wyżej wymienieni są jednak w mniejszości, a reszta słuchaczy po cichu pragnie jakichkolwiek wskazówek i drogowskazów. Tak, więc zbytnio was nie zanudzając postaram się skrobnąć cokolwiek o tym co za nami.

(więcej…)
niedziela, 17 Lipiec 2011
Ramesses sięga coraz głębiej i coś na „Possessed by The Rise of Magik” wyłazi spod ziemi, czepiając się pazurami nóg przypadkowych przechodniów. Biorąc pod uwagę, że w składzie Ramesses są aż dwie osoby związane kiedyś z Electric Wizard, to panowie w ekspresowym tempie oddalają się od tego w czym dawniej brali udział i do tego oddalają w naprawdę ładnym kierunku. Surowość, którą serwują na tej płycie może wystraszyć kilka osób, a ile im zjedna nie potrafię powiedzieć. Mnie mają.

(więcej…)
środa, 11 Maj 2011
Kalifornijska grupa Orchid miała do tej pory na swoim koncie tylko bardzo obiecującą epkę. Pełnowymiarowe, zawierające dziewięć utworów „Capricorn„, śmiało mogę nazwać bardzo dobrym debiutem. Są na tej płycie udane elementy psychodelii, stoner rocka, doom metalu i przede wszystkim ich ulubionej inspiracji, czyli wczesnego Black Sabbath.

(więcej…)
piątek, 6 Maj 2011
Konsekwencja czy przypadek? Zadaję sobie to pytanie słuchając nowej płyty Pentagram. Ich poprzednie wydawnictwo niestety odrzucało, brakowało tam serca, pomysłu i przede wszystkim Victora Griffina. Kiedy wszystkim wydawało się, że to już równia pochyła i że Bobby Liebling kompletnie odleci w heroinową otchłań, nastąpił nieoczekiwany zwrot w wydarzeniach.

(więcej…)
|
|