<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Stoner Rock</title>
	<atom:link href="http://stonerrock.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://stonerrock.pl</link>
	<description>Stoner, Drone, Sludge, Doom, Apocaliptic, Martial, Industrial i okolice</description>
	<lastBuildDate>Mon, 30 Jan 2012 10:45:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Brutal Assault 2012 &#8211; podgrzewanie atmosfery.</title>
		<link>http://stonerrock.pl/brutal-assault-2012-podgrzewanie-atmosfery</link>
		<comments>http://stonerrock.pl/brutal-assault-2012-podgrzewanie-atmosfery#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 10:45:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Brutal Assault 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Corrosion of Conformity]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[Godflesh]]></category>
		<category><![CDATA[heavy metal]]></category>
		<category><![CDATA[Immortal]]></category>
		<category><![CDATA[Jozefow]]></category>
		<category><![CDATA[Machine Head]]></category>
		<category><![CDATA[Ministry]]></category>
		<category><![CDATA[stoner metal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stonerrock.pl/?p=630</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Lista zespołów tegorocznego festiwalu Brutal Assault 2012 rośnie w siłę z dnia na dzień i najwyższa pora aby coś napisać o zespołach które będą siały zniszczenie od 9 do 11 sierpnia z obu scen na fortach w Jozefowie. Brutal Assault to impreza wyjątkowa. Organizatorzy stawiają na różnorodność i tak jest w tym roku, bowiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>Lista zespołów tegorocznego festiwalu <strong>Brutal Assault 2012</strong> rośnie w siłę z dnia na dzień i najwyższa pora aby coś napisać o zespołach które będą siały zniszczenie<strong> od 9 do 11 sierpnia</strong> z obu scen na fortach w Jozefowie.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/brutal-assault-2012-podgrzewanie-atmosfery/brutal_assault_2012" rel="attachment wp-att-631"><img class="aligncenter size-medium wp-image-631" title="Brutal_Assault_2012" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/Brutal_Assault_2012-300x184.jpg" alt="" width="300" height="184" /></a></p>
<p><span id="more-630"></span></p>
<p><strong>Brutal Assault</strong> to impreza wyjątkowa. Organizatorzy stawiają na różnorodność i tak jest w tym roku, bowiem podczas trzech  bardzo  intensywnych dni zaprezentuje się około 75 kapel. Na dzień dzisiejszy potwierdzony jest przyjazd 49 zespołów. Czytelników powinny zainteresować głównie takie uznane i kultowe nazwy jak: <strong>Ministry, Godflesh</strong> czy <strong>Corrosion of Conformity</strong>. Tych zespołów nie ma, co opisywać, to żyjące legendy mające na koncie genialne albumy, które są kanonami w swoich gatunkach.<br />
   <br />
Fani cięższych brzmień też powinni być już zadowoleni. <strong>Immolation, Nile, Deicide, Incantation, Pig Destroyer, Gorguts, Six Feet Under,Aborted, General Surgery</strong>, reaktywowany niedawno <strong>Morgoth</strong> czy<strong> Vallenfyre</strong> to wyjątkowo krwawa i smakowita dawka klasowego łomotu.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/brutal-assault-2012-podgrzewanie-atmosfery/ministry" rel="attachment wp-att-632"><img class="aligncenter size-medium wp-image-632" title="Ministry" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/Ministry-300x202.jpg" alt="" width="300" height="202" /></a>   </p>
<p>Thrash metal nie umiera i trzeba pamiętać, że ma swych wiernych wyznawców. W tym roku zaroi się od katan i kolorowych ekranów na plecach podczas koncertów<strong> Sodom, Municipal Waste, Heathen, Toxic Holocaust i Warbringer</strong>. Sporo tego prawda?</p>
<p>To nie koniec wyliczanki, nie wspomniałem jeszcze zespołów które na plakatach wymienione będą najgrubszą czcionką czyli <strong>Machine Head, Amon Amarth, Immortal, Dimmu Borgir, Paradise Lost</strong> i reaktywowany<strong> At the Gates</strong>. To kapele mające bardzo wielu zwolenników na świecie i z pewnością będą głównym powodem do przyjazdu fanów metalu z całej Europy.</p>
<p>W tym roku na scenie pojawi się też kilka ciekawych kapel znajdujących się nieco na obrzeżach głównych nurtów. Ciekawy jestem występu awangardowych Norwegów z <strong>Virus</strong>, post metalowców z Islandzkiego <strong>Sólstafir</strong> i mocno progresywnego francuskiego <strong>Textures</strong>, wszystkie te zespoły będą promować swoje ostatnie, świetne płyty.<br />
 <br />
Wymieniłem nieco ponad połowę grup, a co tydzień organizatorzy dorzucają trzy nowe kapele do i tak już zajebistego składu. Liczę że tegoroczny festiwal będzie naprawdę udanym przedsięwzięciem i zaczynam zastanawiać się jak moje stare kości wytrzymają taką dawkę ciężkiej muzyki.</p>
<iframe width="510" height="385" src="http://www.youtube.com/embed/yvsQsao1F88" frameborder="0" type="text/html"></iframe><div style="text-align:right;"><a style="color:#aaa;font-size:9px" href="http://www.clickonf5.org/" title="IFRAME Embed for Youtube Free WordPress Plugin" target="_blank">IFRAME Embed for Youtube</a></div>
<p><em>Jan Mokrzycki</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://stonerrock.pl/brutal-assault-2012-podgrzewanie-atmosfery/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ku niej prowadzą ścieżki wszelakie.</title>
		<link>http://stonerrock.pl/ku-niej-prowadza-sciezki-wszelakie</link>
		<comments>http://stonerrock.pl/ku-niej-prowadza-sciezki-wszelakie#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 15:09:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z muzyką w tle]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Jełłaczyc]]></category>
		<category><![CDATA[o muzyce inaczej]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Kanonik]]></category>
		<category><![CDATA[z muzyką w tle]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stonerrock.pl/?p=623</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Wy też tak macie, że wszystkie ścieżki prowadzą Was na muzyczne manowce? Zwyczajny dzień, prozaiczne czynności, krzątanina wokół palących obowiązków &#8211; nagle spada na mnie kilka akordów i już jestem jej, muzyki. Jednym ruchem strącam z siebie okruchy powszedniości, zamiatam pod dywan resztkę niedokończonych spraw i odpływam w inny wymiar. Hormony buzują we mnie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>Wy też tak macie, że wszystkie ścieżki prowadzą Was na muzyczne manowce?</p>
<p>Zwyczajny dzień, prozaiczne czynności, krzątanina wokół palących obowiązków &#8211; nagle spada na mnie kilka akordów i już jestem jej, muzyki. Jednym ruchem strącam z siebie okruchy powszedniości, zamiatam pod dywan resztkę niedokończonych spraw i odpływam w inny wymiar.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/ku-niej-prowadza-sciezki-wszelakie/piotr-kanonik-1" rel="attachment wp-att-624"><img class="aligncenter size-medium wp-image-624" title="Piotr Kanonik - 1" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/Piotr-Kanonik-1-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><span id="more-623"></span></p>
<p>Hormony buzują we mnie, tarmoszą nielitościwie moją kobiecość, wszystko mnie tłamsi, przytłacza, jakaś nieokreślona liryczna rozpierducha przetacza się przez moją emocjonalność &#8211; i gdzie uciekam? Masochistycznie wpadam w głębię najbardziej poruszających piosnek: takich, co to jako jedyne wiedzą, które pokłady wspomnień czy skojarzeń rozbujać we mnie do granic niemożliwości.</p>
<p>Rozsadza mnie wkurw totalny. Bez kija nie podchodź, sypię gromami na lewo i prawo, jestem gotowa rozjechać &#8211; niczym walec &#8211; wszystko i wszystkich, którzy w tej niefortunnej chwili pojawią się na mojej drodze. I oto wystarcza kilka dźwięków, by uziemić wszystkie te niefajne emocje, jak za dotknięciem magicznego piorunochronu. Jakby jakiś doświadczony dyrygent nadał właściwy ton mojemu nastrojowi, albo wytrawny treser, sprawnym machnięciem bata, ujarzmił dzikiego tygrysa we mnie. Psssyt&#8230; schodzi napięcie&#8230; zostaje sflaczała betka niedawnego nadmiaru adrenaliny, ja i muzyka.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/ku-niej-prowadza-sciezki-wszelakie/piotr-kanonik-2" rel="attachment wp-att-625"><img class="aligncenter size-medium wp-image-625" title="Piotr Kanonik - 2" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/Piotr-Kanonik-2-300x204.jpg" alt="" width="300" height="204" /></a></p>
<p>Zielono mi w głowie i radość w niej kwitnie &#8211; wtenczas też podśpiewuję pod nosem i wywijam w soczystych rytmach.</p>
<p>Wiosna, lato, jesień, zima &#8211; wszystkie pory oplata muzyczna pajęczyna. Czy zaliczam festiwalowe wojaże, czy opatulam się ukochanym wrześniem, czy też tyłek grzeję przy zimowym kaloryferze &#8211; jest przy mnie, waruje u stóp mego słuchu, jak najwierniejszy psiak. A ja tęsknię, gdy nie słyszę jej melodyjnego skomlenia.</p>
<p>Na śniadanie zarzucam kanapkę, haust gorącego mleka i kilka orzeźwiających tonów. W dzień muza plącze się gdzieś pośród chleba powszedniego, popod stertą narosłych obowiązków albo szczytuje, wyjękując skumulowany głód. Nocą gnieździ się w okolicy uszu, moszcząc sobie posłanie na dobre dobranoc i nadając rytm moim snom.</p>
<p>Zabiera mnie na rozkoszne rendez-vous, gdy pulsuje we mnie samotność. Wbija się do łóżkowego trójkąta, gdy z Nim sam na sam harce chcę wyczyniać. W większym gronie skacze z ust do ust, z gitary do gitary, rozsiewając wokół muzyczną zarazę. Jest zawsze i wszędzie, jakby zazdrośnie strącić chciała z piedestałów Tego, o którym mawiają, że nie ma Początku, ni Końca&#8230; Ja też nie pamiętam początku tej miłości i nie wyobrażam sobie jej końca; moc bowiem ma przeogromną.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/ku-niej-prowadza-sciezki-wszelakie/piotr-kanonik-3" rel="attachment wp-att-626"><img class="aligncenter size-medium wp-image-626" title="Piotr Kanonik - 3" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/Piotr-Kanonik-3-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a></p>
<p>Lubię te poplątane ścieżki, uwielbiam te muzyczne manowce. Sądzę, że Wy również &#8211; nie mylę się, prawda?</p>
<p><em></em> </p>
<p><em>Anna Jełłaczyc</em></p>
<p><em>zdjęcia: Piotr Kanonik</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://stonerrock.pl/ku-niej-prowadza-sciezki-wszelakie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rock 2011 w naszych uszach – wybrane płyty &#8211; część 2</title>
		<link>http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-%e2%80%93-wybrane-plyty-czesc-2</link>
		<comments>http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-%e2%80%93-wybrane-plyty-czesc-2#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 15:16:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Blood Ceremony]]></category>
		<category><![CDATA[Einherjer]]></category>
		<category><![CDATA[Orchid]]></category>
		<category><![CDATA[Palm Desert]]></category>
		<category><![CDATA[People Of The Haze]]></category>
		<category><![CDATA[płyty roku 2011]]></category>
		<category><![CDATA[Ramesses]]></category>
		<category><![CDATA[Tenhi]]></category>
		<category><![CDATA[Thurisaz]]></category>
		<category><![CDATA[Tombs]]></category>
		<category><![CDATA[Trent Reznor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stonerrock.pl/?p=615</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Od kilku dni macie okazję przeczytać na naszych stronach wybór płyt z roku 2011 jakiego dokonał Janek. Pora na moje podsumowanie, którego przygotowanie zajęło mi nieco czasu, a to dlatego, że sporadycznie zwracam uwagę z którego roku pochodzi płyta jakiej właśnie słucham. Muzyka stale towarzyszy mi w domu i poza nim i do tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>Od kilku dni macie okazję przeczytać na naszych stronach wybór płyt z roku 2011 jakiego dokonał Janek. Pora na moje podsumowanie, którego przygotowanie zajęło mi nieco czasu, a to dlatego, że sporadycznie zwracam uwagę z którego roku pochodzi płyta jakiej właśnie słucham. Muzyka stale towarzyszy mi w domu i poza nim i do tego na różnych nośnikach. Panującego bałaganu nawet nie zamierzam próbować okiełznać. Dlatego przed pokazaniem tego tekstu musiałem sprawdzać czy aby wybrane przeze mnie wydawnictwo pochodzi z 2011 roku zanim wprowadzę kogoś w błąd (czego nadal wcale nie wykluczm i z góry w takim wypadku przepraszam).</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-%e2%80%93-wybrane-plyty-czesc-2/darek-wajszczak-zaduszki" rel="attachment wp-att-616"><img class="aligncenter size-medium wp-image-616" title="Darek Wajszczak - Zaduszki" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/Darek-Wajszczak-Zaduszki-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><span id="more-615"></span></p>
<p>Naczytałem się ostatnio w różnych miejscach tekstów traktujących o kolejnej śmierci muzyki rockowej. O tym, że nie istnieje praktycznie na listach sprzedaży, a gdy posłuchałem gitarowej kapeli, która znalazła się na takowej liście stworzonej przez herbaciarzy z wysp to złapałem się za głowę. Ich pojęcie rocka jest najwyraźniej bardzo różne od mojego ale&#8230; takie są prawa rynku. Z mojej perspektywy ciężkie, klimatyczne czy też &#8222;inne&#8221; granie ma się całkiem nieźle, bo na brak płyt nie narzekałem, a raczej na brak czasu aby posłuchać ich wszystkich. Zestawienie jakiego dokonałem poniżej nie ma żadnej numeracji, a wybrane wydawnictwa przedstawiam w kolejności losowej i całkowicie wyssanej z palca. Znajdziecie w nim zarówno płyty, które opisywaliśmy na stronach Stoner Rock, a także inne, których opisać nie zdążyłem (czego bardzo żałuję) lub pochodzą z innych muzycznych galaktyk (jest okazja wsadzić je tutaj przy podsumowaniu). Jak powiedział Woody Allen &#8211; „W świecie ludzi tylko subiektywność jest obiektywna”.</p>
<p>Zacznę od klimatów bo są mi one bliskie. Dużo czasu spędzam przy klawiaturze ze słuchawkami na uszach, a wtedy potrzebuję muzyki która tworzy atmosferę ułatwiającą pisanie i taką właśnie znalazłem w tym roku. <strong>Tenhi</strong> i album <strong>&#8222;Savio&#8221;</strong> to jedna z takich płyt. Jeżeli kogoś łapie magia neofolku, nocy spędzonej na kurhanach lub pająków czających się w najciemniejszym zakątku domu nocą, to Tenhi powinno trafić w gust. Noc jest znakomita porą na poznawanie tych dźwięków. Folklor, opowieści, mieszanina instrumentów i przede wszystkim klimat. Podobne słowa mogę napisać o ostatnim wyczynie jakiego dokonał<strong> Trent Reznor i Atticus Ross</strong> komponując muzykę do filmu &#8222;The Girl With The Dragon Tatoo&#8221;, przetłumaczonego u nas jako &#8222;Dziewczyna z tatuażem&#8221;. Jak można było pominąć smoka wie tylko tłumacz i tego mu nie wybaczę. &#8222;Immigrant Song&#8221; grany w oryginale przez Led Zeppelin z gościnnym udziałem Karen O. wypada moim zdaniem rewelacyjnie ale pewnie fani &#8222;Cepów&#8221; Trentowi nie darują. Ja lubię takie covery i industrialne zamieszanie. Na poranek o szóstej, po nocnej zmianie mogę polecić <strong>Radiohead</strong> – &#8222;The King of Limbs&#8221;. To nie jest to samo co nieśmiertelne &#8222;Paranoid Android&#8221; z &#8222;Ok Computer&#8221; ale nadal jest w tym magia i &#8222;jedyność&#8221; jaką potrafią wykreować tylko oni. Nie nazwę ostatniego dokonania płytą roku lecz nadal lubię i pewnie będę lubił. Za odmienność, za wkurzanie części słuchaczy oraz za poszukiwania które raz mogą być genialne, raz mniej ale zawsze są szczere. Kiedy kończę już słuchać Radiohead droga wiedzie przez las a tam najlepiej pasuje mi debiut <strong>Orchid</strong> –<strong> „Capricorn”</strong>, który recenzowałem na stronach stonerrock. Wieść o reaktywacji Black Sabbath jakkolwiek kusząca podsunęła mi wizję Osbourne&#8217;a, a to nieco za wiele&#8230; chyba wolę jednak Orchid na dzień dzisiejszy, nic nie ujmując pięciu pierwszym płytom Sabbath ale tego nie uda się powtórzyć. Obym się mylił. Co jest jeszcze dobre do lasu? Robin Hood *śmiech*. <strong>Blood Ceremony</strong> – <strong>„Living With The Ancients”</strong>. Płyta też doczekała się recenzji więc nie będę jej powtarzał. Jethro Tull ma godnych następców i do tego wcale nie wtórnych.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-%e2%80%93-wybrane-plyty-czesc-2/plyty2011_podsumowanie" rel="attachment wp-att-617"><img class="aligncenter size-medium wp-image-617" title="plyty2011_podsumowanie" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/plyty2011_podsumowanie-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a></p>
<p>Skoro poranek mamy już za sobą to do pierwszej kawy i kopniaka w tyłek mogę sobie zażyczyć <strong>Weedeater – „Jason… The Dragon”</strong> oraz <strong>The Hedons – „Earth On My Nerves”</strong>. Dwie jakże różne grupy. Pierwsi ekstremalni i rozdarci. Drudzy z nutą astro doom wplecioną w dystans do siebie. Obie recenzje też można znaleźć na naszych stronach. Potem przychodzi pora na <strong>Tombs „Path Of Totality”</strong> oraz stonerowych Greków z <strong>Planet Of Zeus &#8211; &#8222;Macho Libre&#8221;</strong> i <strong>1000Moods &#8211; &#8222;Super Van Vacation&#8221;</strong>. Grekom powinienem poświęcić osobny rozdział i pewnie to zrobię jeżeli czas pozwoli. Po Tombs, o którym tez pisałem, Planet Of Zeus i 1000Moods są typowo stonerowe. Stoner w duchu Kyuss oraz Clutch zawsze znajdzie drogę do moich uszu bo zwyczajnie lubię takie granie, a jeszcze bardziej lubię kiedy robią to rodacy. Przyznam się, że płyta <strong>Palm Desert – „Falls Of The Wastelands&#8221; </strong>(płyta jest z 2010 roku ale dotarła do mnie w 2011 i stąd nie mogłem sobie darować umieszczenia jej w zestawieniu) rzadko od niemal roku opuszcza mój odtwarzacz. Muzyka na każdy nastrój.Jjest w tym przede wszystkim szczerość ale i magia oraz ulotny nastrój z którym zawsze mi po drodze. Skoro wylądowałem w swoich okolicach i wymieniłem Palm Desert to wspomnę też o <strong>People Of The Haze</strong>. Ujęli mnie energią jaką miałem też okazję widzieć na żywo. Mam nadzieję, że przy tej energii zajdą wysoko i nie stracą najważniejszego. Radości jaką czerpią z grania. Mamy już popołudnie oraz myśli zmierzające ku porze wieczornej, a na ten moment polecam <strong>Ramesses – „Possessed by The Rise of Magik”</strong>. Nie będzie łatwo bo panowie postanowili zaprzeczyć standardom tego co nazywamy produkcją studyjną. Chcecie szału, opętania, wariactwa, schizofrenii oraz utraty poczytalności? Ramesses da wam to z nawiązką. Żeby całkiem nie oszaleć można sobie w przerwie wrzucić mój ulubiony debiut 2011, czyli<strong> Turbowolf</strong> z płytą &#8222;Turbowolf&#8221;. Ameryki ani Syberii nie odkrywają ale są jak przeciąg w zatęchłym światku rockowych purystów. Co na wieczór? Pewnie nie zaskoczę ale i tak spróbuję. <strong>Einherjer – „Norron Kraft”</strong>. Ktoś podejrzewał mnie o wiking metal? Genialna płyta, która posprzątała wszystkich folk metalowców w tym roku. Fani cepelii mogą uciekać z krzykiem bowiem radosnych dźwięków tutaj brak. Klimatu jest za to na kilogramy i to takie ciążące na karku. Całkiem na noc polecę jeszcze jedno znalezisko. <strong>Thurisaz – „The Cimmerian Years”</strong>. Metal podany z takim smakiem, że wszystkie drętwe bandy progresywnych graczy, modne ostatnio, należy pognać batogiem precz. W tej działce liczy się tylko belgijski Thurisaz. Jedno z odkryć tego roku, które mocno utkwiło mi w pamięci.</p>
<p>Mógłbym jeszcze pewnie wymieniać nowe<strong> Current93, The Kills</strong> (bo lubię Alison), <strong>Wo Fat, The Black Keys, Sol Invictus, Roadsaw, Puscifer,  Powerman 5000, Nox Arcana, Kasabian, Esoteric</strong> ale chyba wystarczy. Nowych płyt jest naprawdę dużo i warto wśród nich poszukać swoich klimatów niezależnie do tego jakie są.</p>
<p><em>Darek Wajszczak</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-%e2%80%93-wybrane-plyty-czesc-2/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rock 2011 w naszych uszach &#8211; wybrane płyty</title>
		<link>http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-wybrane-plyty</link>
		<comments>http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-wybrane-plyty#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2012 20:56:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[lista płyt]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rock 2011]]></category>
		<category><![CDATA[sludge]]></category>
		<category><![CDATA[stoner-rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stonerrock.pl/?p=606</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Podsumowania zabijają muzykę, tak przynajmniej twierdzą ci, co się na niej dobrze znają i próbują czerpać z niej niczym nieskrępowaną i niezmąconą przyjemność. Myślę że wyżej wymienieni są jednak w mniejszości, a reszta słuchaczy po cichu pragnie jakichkolwiek wskazówek i drogowskazów. Tak, więc zbytnio was nie zanudzając postaram się skrobnąć cokolwiek o tym co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>Podsumowania zabijają muzykę, tak przynajmniej twierdzą ci, co się na niej dobrze znają i próbują czerpać z niej niczym nieskrępowaną i niezmąconą przyjemność. Myślę że wyżej wymienieni są jednak w mniejszości, a reszta słuchaczy po cichu pragnie jakichkolwiek wskazówek i drogowskazów. Tak, więc zbytnio was nie zanudzając postaram się skrobnąć cokolwiek o tym co za nami.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-wybrane-plyty/rok-2011" rel="attachment wp-att-607"><img class="aligncenter size-full wp-image-607" title="rok 2011" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/rok-2011.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a></p>
<p><span id="more-606"></span></p>
<p>Miniony rok tak w skrócie nie przyniósł żadnych muzycznych rewolucji. Grupy poruszały się po znanych rejonach. Płyty nagrywa się teraz bezpieczne, a w większości gatunków formuła eksploatowana jest już do granic możliwości. Kilku zespołom udało się jednak zrobić krok do przodu, ryzykowny, ale jednak. Tak było z nowymi płytami <strong>Mastodon</strong> i<strong> Amebix</strong>, obie formacje nagrały płyty, które zaskoczyły swoich starych fanów, a ten kto oczekiwał kontynuacji w ich dokonaniach mocno się zdziwił. Mastodon zerwał ostatecznie ze sludgeowym szaleństwem, a Amebix z crustowym brudem, a ja te ich nowe oblicza kupuję w 100 procentach i stawiam na szczycie mojej listy. Na trzecim medalowym miejscu, które przysporzyło mi chyba najwięcej kłopotu umiejscowiłem największe zaskoczenie w tym roku, czyli <strong>Obake</strong>. Zespół słabo znanego u nas awangardowego muzyka z Włoch Eraldo Bernocchiego. Miks metalu, sludge&#8217;a, ambientu i jazzu podany w tak wysmakowany sposób musiał zostać przeze mnie doceniony, polecam Obake tym bardziej, że Eraldo zagra w tym roku na Assymetry Festival i będzie można zobaczyć, co wart jest na żywo ten zacny muzyk.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-wybrane-plyty/poziomo-1" rel="attachment wp-att-608"><img class="aligncenter size-medium wp-image-608" title="poziomo 1" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/poziomo-1-300x100.jpg" alt="" width="300" height="100" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Czas na resztę wykonawców. Tak się złożyło, że w pierwszej dziesiątce znalazło się miejsce dla reprezentantów kilku gatunków muzycznych: Sludge, czyli potężny<strong> Crowbar</strong> i ich &#8222;Sever the Wicked Hand&#8221;, Occult Rock i najlepsza płyta w dorobku<strong> The Devil&#8217;s Blood</strong>, doom Metal reprezentuje powracający<strong> Pentagram</strong> oraz bardzo udana płyta młodego amerykańskiego<strong> Argus</strong>. W 2011 roku przebudził się Death Metal, w którym pojawiło się wiele ciekawych płyt, ja wyróżniłem debiutancki album Nader Sadek. Tak według niektórych powinien brzmieć nowy <strong>Morbid Angel</strong>, który swoją drogą też znalazł się na mojej liście. Pierwszą dziesiątkę zamyka progresywny i bardzo odważny w poszukiwaniach <strong>Cave In</strong>, oraz delikatna i cudnie jesienna płyta King&#8217;s Daughters and Sons. Resztę listy publikuję poniżej bo nie zamierzam was więcej zanudzać opisywaniem każdego z osobna, liczę jednak na waszą ciekawość i sprawdzenie tych płyt które jeszcze nie zdążyliście poznać.   </p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-wybrane-plyty/poziomo-2" rel="attachment wp-att-609"><img class="aligncenter size-medium wp-image-609" title="poziomo 2" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/poziomo-2-300x100.jpg" alt="" width="300" height="100" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>2011 &#8211; Lista totalnie prywatna.</strong><br />
1. Mastodon &#8211; The Hunter<br />
2. Amebix &#8211; Sonic Mass<br />
3. Obake &#8211; Obake<br />
4. The Devil&#8217;s Blood &#8211; The Thousandfold Epicentre<br />
5. Crowbar &#8211; Sever the Wicked Hand<br />
6. Pentagram &#8211; Last Rites<br />
7. Argus &#8211; Boldly Stride the Doomed<br />
8. Nader Sadek &#8211; In the Flesh<br />
9. Cave In &#8211; White Silence<br />
10. King&#8217;s Daughters and Sons &#8211; If Then Not When<br />
11. Solstafir &#8211; Svartir Sandar<br />
12. Autopsy &#8211; Macabre Eternal<br />
13. Turbowolf &#8211; Turbowolf<br />
14. Esoteric &#8211; Paragon of Dissonance<br />
15. Morbid Angel &#8211; Ilud Divinum Insanus<br />
16. Owls &#8211; The Night Stays<br />
17. Daft Punk &#8211; Tron OST<br />
18. Karma to Burn &#8211; V<br />
19. Gentlemans Pistols &#8211; At Her Majesty&#8217;s Pleasure<br />
20. Graveyard &#8211; Hisingen Blues<br />
21. Yann Tiersen &#8211; Skyline<br />
22. Necros Christos &#8211; Doom of The Occult<br />
23. Dead Skeletons &#8211; Dead Magick<br />
24. Loudblast &#8211; Frozen Moments Between Life and Death<br />
25. R.E.M. &#8211; Collapse Into Now<br />
26. YOB &#8211; Atma<br />
27. Zombi &#8211; Escape Velocity<br />
28. Unkle Acid and The Dead Beats &#8211; Blood Lust<br />
29. Leszek Możdżer &#8211; Komeda<br />
30. Cathedral &#8211; A New Ice Age (ep)</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-wybrane-plyty/poziomo-3" rel="attachment wp-att-610"><img class="aligncenter size-medium wp-image-610" title="poziomo 3" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/poziomo-3-300x100.jpg" alt="" width="300" height="100" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Jan Mokrzycki</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://stonerrock.pl/rock-2011-w-naszych-uszach-wybrane-plyty/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rockowa Orkiestra Gra &#8211; relacja z koncertu.</title>
		<link>http://stonerrock.pl/rockowa-orkiestra-gra-relacja-z-koncertu</link>
		<comments>http://stonerrock.pl/rockowa-orkiestra-gra-relacja-z-koncertu#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 09:38:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Hot Habanero]]></category>
		<category><![CDATA[klub "Bajka"]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[No Pesos]]></category>
		<category><![CDATA[Oborniki Śląskie]]></category>
		<category><![CDATA[People Of The Haze]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stonerrock.pl/?p=597</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Wieczór siódmego stycznia upływał pod znakiem padającego deszczu lecz wraz z nastaniem godziny dwudziestej dla wielu osób zamienił się w rockowe święto. Zebrane na scenie klubu &#8222;Bajka&#8221; zespoły dołożyły wszelkich starań aby fanom gitar, basu i perkusji dostarczyć powodów do zadowolenia, a zarazem wspomóc konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dochodem z biletów. Organizatorzy zadbali [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>Wieczór siódmego stycznia upływał pod znakiem padającego deszczu lecz wraz z nastaniem godziny dwudziestej dla wielu osób zamienił się w rockowe święto. Zebrane na scenie klubu &#8222;Bajka&#8221; zespoły dołożyły wszelkich starań aby fanom gitar, basu i perkusji dostarczyć powodów do zadowolenia, a zarazem wspomóc konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dochodem z biletów. Organizatorzy zadbali zarówno o oświetlenie jak i najważniejsze w tego typu imprezach nagłośnienie. Słychać było głośno, wyraźnie i za to należą się wielkie brawa. Kilka razy zmieniałem miejsce z którego obserwowałem wydarzenia na scenie i zawsze odbiór był równie dobry. Dodajcie wielokolorowe światła, snujący się po scenie dym oraz swobodną i przyjazną atmosferę, a każdy powinien być zadowolony. Pełnoletni fani tym bardziej, bo klub oferuje dużą różnorodność czeskiego złotego napoju. Zaczęło się bez nadmiernej obsuwy czasowej i chwilę po godzinie dwudziestej na scenie stanęła pierwsza grupa, a publiczności przybywało  minuty na minutę.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/rockowa-orkiestra-gra-relacja-z-koncertu/bajka_koncert" rel="attachment wp-att-598"><img class="aligncenter size-medium wp-image-598" title="Bajka_koncert" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/Bajka_koncert-300x135.jpg" alt="" width="300" height="135" /></a></p>
<p><span id="more-597"></span></p>
<p><strong>Hot Habanero</strong><br />
Na dobry początek na scenie pojawili się muzycy z wrocławskiego zespołu Hot Habanero. Mieszanka blues&#8217;a i rocka zawsze dobrze się sprawdza w klubowych pomieszczeniach i nie inaczej było tym razem. Pomimo początkowej wstydliwości w śród zgromadzonych widzów. Wiadomo, pierwszy zespół, deszcz na dworze, z każdym zagranym utworem zbierali jednak coraz więcej oklasków. Miłośnicy twórczości takich grup jak  Dżem czy Cree powinni zainteresować się również Hot Habanero bowiem grają sprawnie, wiedzą o co chodzi w gatunku, a do tego posiadają wokalistę obdarzonego rasowym w tym stylu głosem. Gdyby Dżem znów wpadł na pomysł poszukiwania frontmana to będzie wiadomo komu zawdzięczają pomysł. Całkiem prywatnie posadziłbym zespół z dyskografią Clutch, odrobinę &#8222;zachwaścił&#8221; brzmienie i nie dokonując żadnych stylistycznych rewolucji doprowadził do braku porównań z wymienianymi wcześniej krajowymi grupami. Ale się rozmarzyłem, a zespół i tak zrobi co zechce bo jak pisałem odbiór ma dobry.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/rockowa-orkiestra-gra-relacja-z-koncertu/hot-habanero" rel="attachment wp-att-599"><img class="aligncenter size-medium wp-image-599" title="Hot Habanero" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/Hot-Habanero-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>No Pesos</strong><br />
Po krótkiej przerwie rozległy się pierwsze dźwięki generowane przez kolejnego wykonawcę wieczoru, trzebnicki No Pesos.<br />
Pozwolicie na dygresję nie mającą wiele wspólnego ani z koncertem ani z wykonawcami. Przypadkiem całkiem wyszło, że dwa zespoły miały nazwy brzmiące latynosko wiec przez głowę przeleciało mi dość karkołomne życzenie &#8211; następny to pewnie będzie Manu Chao, Ratos De Porao albo Los Fabulosos Cadillacs (gdyby któryś z naszych promotorów wpadł na pomysł zaproszenia tej legendy zamiast kolejnego odgrzewanego trashu&#8230; ech). Koniec z życzeniami i wracamy do &#8222;Bajki&#8221;.</p>
<p>No Pesos po blues rocku zaserwował nam znacznie więcej rocka o inklinacjach progresywnych, artrockowych a może i momentami bardziej metalowych. Mają wiernych fanów, mają sprawnych instrumentalistów i pomysł na siebie. Bardzo przypadła mi do gustu gra klawiszowca grupy. Było  onirycznie i ambientowo, a kiedy trzeba nawet lekko industrialnie. Zupełnie natomiast nie trafia do mnie ani warstwa tekstowa ani teatralność wokalisty No Pesos. Trafia za to do innych więc moje pisanie można sobie w buty włożyć. Nie wszystko i nie każdemu musi się podobać.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/rockowa-orkiestra-gra-relacja-z-koncertu/no-pesos" rel="attachment wp-att-600"><img class="aligncenter size-medium wp-image-600" title="No Pesos" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/No-Pesos-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>People Of The Haze</strong><br />
Po mojej niedawnej recenzji płyty People Of The Haze bardzo byłem ciekaw jak zespół radzi sobie na żywo, a że okazja trafiła się szybciej niż mogłem podejrzewać to sami wiecie, okazji nie mogłem przepuścić. No i się nie zawiodłem. Energia i żywioł jaki zapanował podczas ich występu ma moc porywającą do harców pod sceną, co było widać. Mogą śmiało powiedzieć jak klasyk Lemmy &#8222;my tylko gramy rock&#8217;n'rolla&#8221;. Poleciały zarówno kawałki z płyty jak i coś nowego. Scena klubu do wielkich nie należy ale w niczym im to nie przeszkadzało podczas istnego szaleństwa jakie zaczęło się wraz z pierwszymi dźwiękami. Mogą spokojnie swoim entuzjazmem obdarzyć połowę naszych estradowych emerytów, a i tak zostanie im na tyle aby ich wyprzedzić. People Of The Haze zdaje sobie doskonale sprawę, że granie rocka wymaga poświęcenia i całkowitego oddania bo wydumane pozy czuć na kilometr, a do tego są skromni co miałem okazję sprawdzić umawiając się na wywiad, na który z góry mogę zaprosić. Wkrótce powinien trafić na stronę.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/rockowa-orkiestra-gra-relacja-z-koncertu/people-of-the-haze_bajka2012" rel="attachment wp-att-602"><img class="aligncenter size-medium wp-image-602" title="People Of The Haze_Bajka2012" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/People-Of-The-Haze_Bajka2012-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>To był bardzo udany wieczór z różnymi odcieniami rocka. Zespoły pokazały, że dolnośląska scena jest różnorodna i warto wybrać się posłuchać właśnie ich zamiast zakalca reklamowanego w mediach co kilkanaście minut. Gdyby tak częściej to kto wie, może niewielka &#8222;Bajka&#8221; stać się miejscem wartym wypadu z Wrocławia, to w końcu tylko pół godziny drogi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Darek Wajszczak</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://stonerrock.pl/rockowa-orkiestra-gra-relacja-z-koncertu/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Turbowolf &#8211; &#8222;Turbowolf&#8221; &#8211; prywatny debiut roku 2011</title>
		<link>http://stonerrock.pl/turbowolf-turbowolf-prywatny-debiut-roku-2011</link>
		<comments>http://stonerrock.pl/turbowolf-turbowolf-prywatny-debiut-roku-2011#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Jan 2012 23:22:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Chris Georgiadis]]></category>
		<category><![CDATA[Hard Rock]]></category>
		<category><![CDATA[punk rock]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[stoner-rock]]></category>
		<category><![CDATA[Turbowolf]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stonerrock.pl/?p=592</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Pochodząca z Bristolu grupa Turbowolf wstrząsnęła rockowym światkiem. Sam byłem zaskoczony gdy pierwszy raz posłuchałem &#8222;A Rose For The Crows&#8221;. Z takim biglem, bezczelnością i brakiem zadęcia dawno nikt nie grał. Atak przyszedł z najmniej oczekiwanej strony. Po Wyspach Brytyjskich nie spodziewałem się uderzenia. Od wybuchu punkowej rewolty sporadycznie miewamy tam kolejnych wielkich, zaś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>Pochodząca z Bristolu grupa<strong> Turbowolf</strong> wstrząsnęła rockowym światkiem. Sam byłem zaskoczony gdy pierwszy raz posłuchałem &#8222;A Rose For The Crows&#8221;. Z takim biglem, bezczelnością i brakiem zadęcia dawno nikt nie grał. Atak przyszedł z najmniej oczekiwanej strony. Po Wyspach Brytyjskich nie spodziewałem się uderzenia. Od wybuchu punkowej rewolty sporadycznie miewamy tam kolejnych wielkich, zaś eter zalewają tysiące takich samych grup indie, a tu proszę, niespodzianka. Płytka zatytułowana klasycznie od nazwy zespołu brzmi świetnie, a wszystkie szaleństwa jakie<strong> Turbowolf</strong> wyczynia są przyprawami do głównego dania, a tym jest nieokiełznany rock z takim kopniakiem, że wysyła daleko w galaktykę.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/turbowolf-turbowolf-prywatny-debiut-roku-2011/turbowolf-turbowolf" rel="attachment wp-att-593"><img class="aligncenter size-full wp-image-593" title="turbowolf-turbowolf" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/turbowolf-turbowolf.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a></p>
<p><span id="more-592"></span></p>
<p>Marudziłem niedawno, że nasi spece od muzycznego rynku zajmują się głównie liczeniem tabelek sprzedaży oraz odkopywaniem muzycznych trupów i miałem rację. Świat zalewają entuzjastyczne recenzje debiutu Brytyjczyków, a u nas z niejakim trudem znalazłem jedną. Trudno, może niektórych fascynuje trzymanie ręki w nocniku z aluminium i podziwianie pana, który z natchnioną miną wycina piętnastominutowe solo lewą ręką, prawą robiącego kawę i trzymającego gryf nogą.</p>
<p><strong>Turbowolf</strong> to klasyczny czteroosobowy skład z jednym egzotycznym nazwiskiem. <strong>Chris Georgiadis</strong> zajmuje się śpiewem, wydzieraniem oraz obsługuje dość archaicznie wyglądające klawisze co oczywiście dla mnie jest ich zaletą, a brzmią fantastycznie. <strong>Andy Gosh</strong> wycina na gitarze porywające riffy, <strong>Blake Davies</strong> bębni, a <strong>Joe Baker</strong> zajmuje burczeniem na basie. Wszystko to złożone razem w utwory muzyczne cechuje niezwykła energia, jakiej nie słyszałem dość dawno w tamtych rejonach, kompletne szaleństwo stylistyczne oraz żywioł którego mogą pozazdrościć muzycy uznawani za ekstremalnych. Do tego debiut Turbowolf jest naładowany wręcz samymi hiciorami. Trzynaście utworów na płycie z czego tylko trzy przekraczające cztery minuty. Czy to wam czegoś nie przypomina? Owszem, punkowe szaleństwo z drugiej połowy lat siedemdziesiątych. Nonszalancja i pewien dźwiękowy brud, który wielu próbuje uzyskać a tylko części zdarza się po prostu z tym urodzić. Psychodeliczne odjazdy i krautrockowe wycieczki, krótkotrwałe przeloty w rejony doom metalowe oraz zapadające momentalnie w pamięć melodie. Pozwolę sobie na karkołomne zestawienie. Motorhead, Ramones, Abba, Red Hot Chilli Peppers z początkowego okresu, Faust i Popol Vuh, The Stooges i kilka kropli new romantic. Już &#8222;Introduction&#8221; daje niejakie świadectwo tego z czym przyjdzie nam obcować podczas słuchania płyty. Psychodeliczne klawisze wsparte solidną rockową sekcją oraz charyzmatyczny i histeryczny wokalista, który wcale nie będzie nas czarował, że posiada mnóstwo oktaw. Chris Georgiadis po prostu pasuje w sposób doskonały do proponowanej muzyki. &#8222;Ancient Snake&#8221; jest jednym z moich faworytów. Pędzą jak najlepsza stalowa maszyna wspierając się odjechaną klawiszową solówką i taką przebojowością, że czapka spada z głowy, a &#8222;doomowate&#8221; zwolnienie sprawiło, że jak tylko zdobędę ich prywatny adres to zaraz poślę kilka zasłużonych browarów. Co powiecie na numer o tytule &#8222;TW1&#8243;, który trwa dwie minuty i jest zbudowany z atmosferycznych, klawiszowych dźwięków i innych odgłosów? Tylko i wyłącznie! Chwilę potem z głośników sunie już motoryczny &#8222;Read &amp; Write&#8221; przy którym chce się skakać i wykrzykiwać z muzykami te fantastyczne, porąbane chórki. Jeżeli komuś mało było ekstremalnych zdziwień przy &#8222;TW1&#8243; to dostanie utwór &#8222;KJ&#8221;. Jakiś industrialny automat perkusyjny, który postuka nam rytmicznie ponad minutę, a zaraz potem kolejny killer w postaci &#8222;A Rose For The Crows&#8221;. Ogniskowo przebojowe i będące swoistą zabawą ze spuścizną Red Hotów &#8222;Son (Sun)&#8221;, ekstremalnie punkowa jazda w &#8222;Things Could Be Good Again&#8221; czy też mantrowo elektroniczne &#8222;All The Trees&#8221;. Mieszanka wybuchowa, zapewniam.</p>
<p>Debiut zatytułowany<strong> &#8222;Turbowolf&#8221;</strong> trwa raptem około czterdziestu minut i nieco żal, ze nie dali nam więcej. Z drugiej strony lepiej dostać mniej a treściwie niż rozwlekłą suitę, byle tylko zapchać kompakt do końca. Z ogromną niecierpliwością będę oczekiwał kolejnych wieści i dźwięków z obozu Turbowolf zamartwiając się przy tym, czy tak fantastyczny start nie zaprowadzi ich na manowce &#8222;szołbiznesu&#8221; i z fantastycznego debiutu nie zostanie tylko słowo &#8222;biznes&#8221;. Tej płyty nikt im jednak już nie zabierze ani nie popsuje. Mój prywatny debiut roku 2011 i jedna z najlepszych płyt ubiegłego roku. Jeżeli lubicie szorstkie i czadowe granie, a do tego po równi obdzielone zarówno eksperymentami jak i przebojowością kupujcie Turbowolf i cieszcie się fantastycznymi dźwiękami.</p>
<p><strong>Dobra informacja dla mieszkańców stolicy. Turbowolf wystapi 8 marca 2012 w klubie Hydrozagadka. Kto ma blisko i dysponuje czasem oraz biletami płatniczymi powinien tam być.</strong></p>
<iframe width="510" height="385" src="http://www.youtube.com/embed/VGcUhhTA-xM" frameborder="0" type="text/html"></iframe><div style="text-align:right;"><a style="color:#aaa;font-size:9px" href="http://www.clickonf5.org/" title="IFRAME Embed for Youtube Free WordPress Plugin" target="_blank">IFRAME Embed for Youtube</a></div>
<p><em>Darek Wajszczak</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://stonerrock.pl/turbowolf-turbowolf-prywatny-debiut-roku-2011/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rockowa Orkiestra Gra &#8211; zapraszamy na koncert!</title>
		<link>http://stonerrock.pl/rockowa-orkiestra-gra-zapraszamy-na-koncert</link>
		<comments>http://stonerrock.pl/rockowa-orkiestra-gra-zapraszamy-na-koncert#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Jan 2012 20:22:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Hot Habanero]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[No Pesos]]></category>
		<category><![CDATA[People Of The Haze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stonerrock.pl/?p=586</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://stonerrock.pl/rockowa-orkiestra-gra-zapraszamy-na-koncert/plakat-wosp-2012" rel="attachment wp-att-587"><img class="aligncenter size-medium wp-image-587" title="PLAKAT-WOSP-2012" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2012/01/PLAKAT-WOSP-2012-300x212.jpg" alt="" width="300" height="212" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://stonerrock.pl/rockowa-orkiestra-gra-zapraszamy-na-koncert/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>People Of The Haze &#8211; &#8222;People Of The Haze&#8221; &#8211; hard rockowe łojenie!</title>
		<link>http://stonerrock.pl/people-of-the-haze-people-of-the-haze-hard-rockowe-lojenie</link>
		<comments>http://stonerrock.pl/people-of-the-haze-people-of-the-haze-hard-rockowe-lojenie#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Dec 2011 15:36:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Hard Rock]]></category>
		<category><![CDATA[People Of The Haze]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja płyty]]></category>
		<category><![CDATA[stoner-rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stonerrock.pl/?p=578</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego nasza rockowa scena wygląda tak marnie w ogólnokrajowych mediach? Dlaczego &#8222;łowcy talentów&#8221; z dużych wytwórni płytowych nie mają bladego pojęcia o emocjach, a jedynie o tabelkach w excelu? Dlaczego z uporem maniaka wciskane nam są produkty z nazwami na K, A lub C po których w głowie pozostaje jedynie połączenie tych trzech liter w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dlaczego nasza rockowa scena wygląda tak marnie w ogólnokrajowych mediach? Dlaczego &#8222;łowcy talentów&#8221; z dużych wytwórni płytowych nie mają bladego pojęcia o emocjach, a jedynie o tabelkach w excelu? Dlaczego z uporem maniaka wciskane nam są produkty z nazwami na K, A lub C po których w głowie pozostaje jedynie połączenie tych trzech liter w jedno słowo? Wyżaliłem się? A skąd, dopiero zaczynam się rozpędzać bo to nasze portfele i tupanie na koncertach zadecydują o tym kiedy przyjdzie pora posłać to całe dziadostwo do diabła. Oby jak najprędzej!</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/people-of-the-haze-people-of-the-haze-hard-rockowe-lojenie/people-of-the-haze-okladka" rel="attachment wp-att-579"><img class="aligncenter size-full wp-image-579" title="People Of The Haze - okładka" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2011/12/People-Of-The-Haze-okładka.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span id="more-578"></span></p>
<p>Co mnie napadło na taki początek recenzji płyty grupy<strong> People Of The Haze</strong>? Pewnie to, że jest to już druga dolnośląska grupa, po doskonałej płycie Palm Desert, której zamierzam wystawić laurkę. Za to, że im się chce! Za solidny rock, który kopie w tyłek i za fajne brzmienie, którego nie dotykał nikt z polecenia panów managerów od promocji. I niech was ręka Jimiego, Jima czy też Sida broni iść kiedykolwiek na ustępstwa tym panom. Żaden z nich nie nazywa się John Peel.</p>
<p><strong>People Of The Haze</strong> lubi psychodelię, o czym świadczyć może okładka ich płyty oraz sposób zapisu nazwy grupy. People Of The Haze lubi solidne hard rockowe łojenie w najlepszych tradycjach lat 60&#8242;tych i 70&#8242;tych ale bez obaw, znajdzie się i miejsce na skorzystanie z dorobku nowszego. Od Red Hotów poczynając przez Rage Against The Machine, a skończywszy na grunge czy stonerze. Dodajcie sobie do tego wokalistę obdarzonego kawałem solidnego rockowego głosu i proponuję szybko zamawiać płytę zanim chłopaki się rozmyślą i dojdą do wniosku, że kariera rockmana w tym kraju to jakaś domena kolejnych pokoleń &#8222;gwiazd szołbiznesu”.</p>
<p>Płytę rozpoczyna znakomity &#8222;otwieracz&#8221; &#8211; &#8222;We&#8217;re coming&#8221;. Energia taka, że aż chce się machać łbem. Ostrożnie jednak. Słuchanie w samochodzie może powodować nieświadome przekraczanie prędkości w terenie zabudowanym. Następne w kolejce jest &#8222;Limestone&#8221; i jeżeli bujaliście się już wcześniej to może tak zostać na dłużej, a potem zakwasy murowane. Gdyby Red Hoci byli nieco młodsi i przestali smęcić jak to mają ostatnio w zwyczaju to kto wie&#8230; kto od kogo by się uczył. Miłośnicy solówek, do których trudno mnie zaliczyć będą również usatysfakcjonowani. Tutaj jednak małe zastrzeżenie. Miłośnicy solówek progresywnych albo wyścigowych mogą iść dalej słuchać swoich idoli, nie o wyścigi ani epatowanie skalą skomplikowania tu chodzi. &#8222;Bussyfire&#8221; udowadnia, kolejny raz zresztą, że siła People Of The Haze to koncertowy żywioł. Malkontenci mogą zarzucić grupie, że to trzeci numer w podobnym tempie ale bez przesady, to jest debiut. Jak dotrwają do trzeciej płyty to mogą pozamiatać zarówno kompozycjami jak i konkurencją. I niech przypadkiem nie wpadają na genialny pomysł nagrywania smętnych ballad na listy przebojów bo skończą jak pewna grupa z Guns w nazwie.&#8221;Willpower&#8221; ma iście stonerowego kopa, a może i coś z grania południowców da się bez większego kłopotu znaleźć. Wokalnie jest stylowo i ze świetnym rozdarciem. Myślę, ze na koncertach młyn może być naprawdę niezły. Dodajcie zaraz potem funkujący i bardzo paprykowy &#8222;Fake&#8221; i po sprawie. Całość zamyka numer dwunasty zatytułowany &#8222;Drive Me Crazy&#8221;, który dobije tych, co nadal mają ochotę poskakać.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/people-of-the-haze-people-of-the-haze-hard-rockowe-lojenie/people-of-the-haze" rel="attachment wp-att-580"><img class="aligncenter size-full wp-image-580" title="People of the Haze" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2011/12/People-of-the-Haze.jpg" alt="" width="500" height="342" /></a></p>
<p>Pora przejść do jakiegoś podsumowania. Dwanaście numerów na pierwszej płycie może wydawać się sporą ilością lecz jak weźmiemy pod uwagę, ze tyko jeden przekracza pięć minut, a pozostałe znakomicie nadają się do radia to ilość jest w sam raz. Prawdziwym sprawdzianem będzie zapewne płyta druga na którą poczekam z przyjemnością. Znalazłbym w tej dwunastce ze trzy numery słabsze w moim odczuciu ale być może dla kogoś zupełnie innego będą to swoiste perełki. Nie mam więc najmniejszego powodu aby grupie cokolwiek wytykać. Fajnie też jest to nagrane pod warunkiem, że nie mamy oczekiwań na miarę „ugrzeczniania”, szlifowania, pozbawiania pazurków i dopieszczania czegokolwiek byle tylko wyzuć kapelę ze wszelkich indywidualnych cech i dopasować do wzorca masowego odbiorcy. Za pracę w studiu realizatorowi, producentowi i każdemu kto przykładał palce do hebelków, suwaczków i dostarczał prądu należy się duże piwo.</p>
<p><strong>People Of The Haze</strong>, gratuluję bardzo udanego debiutu płytowego.</p>
<p>Płytkę możecie nabyć poprzez stronę zespołu której adres jest w linku &#8211; <a href="http://www.poth.pl/">http://www.poth.pl/</a></p>
<iframe width="510" height="385" src="http://www.youtube.com/embed/NBPHib0Pt9M" frameborder="0" type="text/html"></iframe><div style="text-align:right;"><a style="color:#aaa;font-size:9px" href="http://www.clickonf5.org/" title="IFRAME Embed for Youtube Free WordPress Plugin" target="_blank">IFRAME Embed for Youtube</a></div>
<p><em>Darek Wajszczak</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://stonerrock.pl/people-of-the-haze-people-of-the-haze-hard-rockowe-lojenie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Franka De Mille &#8211; &#8222;Bridge The Roads&#8221; &#8211; intymny urok piosenek</title>
		<link>http://stonerrock.pl/franka-de-mille-bridges-the-roads-intymny-urok-piosenek</link>
		<comments>http://stonerrock.pl/franka-de-mille-bridges-the-roads-intymny-urok-piosenek#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Dec 2011 17:21:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Bridge The Roads]]></category>
		<category><![CDATA[folk rock]]></category>
		<category><![CDATA[Franka De Mille]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja płyty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stonerrock.pl/?p=569</guid>
		<description><![CDATA[Z licem rumieńcem oblanym zabrałem się za klepanie w klawiaturę wysłużonego laptopa. Skąd   wstyd ów, zapyta może ktoś. Powód jest prosty. Swoje kilka zdań na temat płyty&#8222;Bridge The Roads&#8221; zacząłem pisać gdy lato jeszcze panowało, a pani jesień miała dopiero zamiar nawiedzić okoliczne lasy i pagórki. Dziwne koleje losu rzuciły mnie w inne miejsce Europy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z licem rumieńcem oblanym zabrałem się za klepanie w klawiaturę wysłużonego laptopa. Skąd   wstyd ów, zapyta może ktoś. Powód jest prosty. Swoje kilka zdań na temat płyty<strong>&#8222;Bridge The Roads&#8221;</strong> zacząłem pisać gdy lato jeszcze panowało, a pani jesień miała dopiero zamiar nawiedzić okoliczne lasy i pagórki. Dziwne koleje losu rzuciły mnie w inne miejsce Europy, gdzie ze względu na pośpiech i sytuację, dostępu do internetu właściwie nie miałem. Za to płytę miałem ze sobą, a że płyty i muzyka w ogóle, nie mają terminu przydatności do wysłuchania, to te kilka zdań o wydawnictwie <strong>Franki De Mille</strong> zawsze będzie na miejscu.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/franka-de-mille-bridges-the-roads-intymny-urok-piosenek/franka_de_mille_bridge-the-roads" rel="attachment wp-att-570"><img class="aligncenter size-full wp-image-570" title="Franka_De_Mille_Bridge-The-Roads" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2011/12/Franka_De_Mille_Bridge-The-Roads.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a></p>
<p><span id="more-569"></span></p>
<p>Bardzo lubię szufladę muzyczną z tytułem &#8222;a tutaj to chowamy różne ciekawe brzmienia, które trudno zaklasyfikować&#8221;. Można oczywiście stwierdzić, że skoro jest folk to do neofolku, jest ballada to gdzieś pomiędzy Nicka Cave a może nawet Toma Waitsa i P.J. Harvey, a jak jest piosenka&#8230; o panie, to już mainstream. Zupełnie czasem zapominamy, że tworzenie sprowadza się do powstania dzieła, które albo nam przypadnie do gustu&#8230; albo nie.</p>
<p>Na początek dostajemy rozkołysany &#8222;Come On&#8221;, gdzieś w duchu Chrisa Isaa&#8217;ka, a nawet może i Manu Chao. Nastrojem pasuje do kina drogi, albo do baru w miasteczku Twin Peaks. Takie właśnie &#8222;podróżne&#8221; jest &#8222;Come On&#8221;, a i Franka śpiewa w sposób bliski słuchaczowi. Osobiście, z uczuciem jak stary dobry znajomy siedzący obok. W &#8222;Fallen&#8221; czarują przede wszystkim smyki i nawet jeśli akurat pada albo wieje&#8230; to też jest fajnie. &#8222;Gare du Nord&#8221; pobrzmiewa nutą refleksyjną, odrobinę z francuska za sprawą akordeonu, a i przyprawa z elektroniki gdzieś się tam ukryła. Aranżacje klasycznych instrumentów naprawdę piękne, a przecież chwilę potem jest &#8222;Birds&#8221;. &#8222;Birds&#8221; w którym odnalazłem coś z uroku pierwszych płyt Kate Bush i absolutnie nie mówię o  naśladownictwie, to tylko podobna wrażliwość, a do tej zawsze mam słabość. Chwalić instrumentalistów powinienem w każdym utworze ale niech wystarczy raz. Sami dobrze wiedzą, że wykonali kawał solidnej pracy. &#8222;So Long&#8221; powinni posłuchać panowie od metalu symfonicznego, którzy od lat męczą tę stylistykę bez pomysłu jak wyjść z pętli, a tu proszę, nauczycielka jest pod ręką.</p>
<p>&#8222;Bridge The Roads&#8221; to dziesięć kompozycji. Ta dziesiątka to strzał „w dychę”, a zamiast przesytu lepszy jest niedosyt.  Wiem, że artystkę miała już okazję widzieć publiczność z Lublina, a w krajowych audycjach radiowych pojawiają się jej utwory. Bardzo dobrze, pomimo iż mój sceptycyzm podpowiada mi, że lokalne szansonistki nauki nie wyciągną żadnej to może słuchacze wyciągną i na prezent komuś bliskiemu kupią po prostu<strong>&#8222;Bridge The Roads&#8221; Franki De Mille</strong>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<iframe width="510" height="385" src="http://www.youtube.com/embed/Ez2nM7kfR9E" frameborder="0" type="text/html"></iframe><div style="text-align:right;"><a style="color:#aaa;font-size:9px" href="http://www.clickonf5.org/" title="IFRAME Embed for Youtube Free WordPress Plugin" target="_blank">IFRAME Embed for Youtube</a></div>
<p><em>Darek Wajszczak</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://stonerrock.pl/franka-de-mille-bridges-the-roads-intymny-urok-piosenek/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Musick Magazine &#8211; metal pachnący farbą drukarską</title>
		<link>http://stonerrock.pl/musick-magazine-metal-pachnacy-farba-drukarska</link>
		<comments>http://stonerrock.pl/musick-magazine-metal-pachnacy-farba-drukarska#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Dec 2011 20:11:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Crowbar]]></category>
		<category><![CDATA[Musick Magazine]]></category>
		<category><![CDATA[My Dying Bride]]></category>
		<category><![CDATA[Pagan Records]]></category>
		<category><![CDATA[Winter]]></category>
		<category><![CDATA[Witching Hour Productions]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stonerrock.pl/?p=563</guid>
		<description><![CDATA[21 Listopada światło dzienne ujrzał pierwszy numer magazynu Musick Magazine. Autorzy nowego pisma na naszym rynku pragną znaleźć złoty środek a pomóc im w tym ma pasja i 100% oddania metalowej sprawie. Wszystko podane w nowoczesny, atrakcyjny dla oka sposób. Pierwszy numer ma 80 stron, które wypełnią wywiady z między innymi: Morbid Angel, Morgoth, Crowbar, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>21 Listopada światło dzienne ujrzał pierwszy numer magazynu <strong>Musick Magazine</strong>. Autorzy nowego pisma na naszym rynku pragną znaleźć złoty środek a pomóc im w tym ma pasja i 100% oddania metalowej sprawie. Wszystko podane w nowoczesny, atrakcyjny dla oka sposób.</p>
<p><a href="http://stonerrock.pl/musick-magazine-metal-pachnacy-farba-drukarska/musickmagazine" rel="attachment wp-att-564"><img class="aligncenter size-medium wp-image-564" title="MusickMagazine" src="http://stonerrock.pl/wp-content/uploads/2011/12/MusickMagazine-215x300.jpg" alt="" width="215" height="300" /></a></p>
<p><span id="more-563"></span></p>
<p>Pierwszy numer ma 80 stron, które wypełnią wywiady z między innymi: <strong>Morbid Angel, Morgoth, Crowbar, Necros Christos, Autopsy , My Dying Bride, VoiVod, Deicide, Deceased, Azarath </strong>czy<strong> Decapitadted</strong>. Nie tylko jednak o wielkich tego świata będzie w Musick Magazine. Sporo miejsca zajmuje underground i wywiady z <strong>Witchcurse</strong>, <strong>Sacrifer</strong> i <strong>Sanctifying Ritual</strong>.</p>
<p>Jak zwykle w takich pismach jest miejsce dla autorskich felietonów, tym razem wolny czas umilą nam Mitloff, Ryłkołak i Novy. Niektórych pewnie zaciekawi artykuł o legendarnej amerykańskiej doom metalowej grupie <strong>Winter</strong> która po wielu latach niebytu właśnie się reaktywowała.</p>
<p><strong>Musick Magazine</strong> na tą chwilę jest do nabycia w oficjalnej dystrybucji <strong>Pagan Records</strong> i <strong>Witching Hour Productions</strong> oraz przez stronę internetową.</p>
<p><a href="http://www.musickmagazine.pl/">http://www.musickmagazine.pl/</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<iframe width="510" height="385" src="http://www.youtube.com/embed/zF7x7d-cgc8" frameborder="0" type="text/html"></iframe><div style="text-align:right;"><a style="color:#aaa;font-size:9px" href="http://www.clickonf5.org/" title="IFRAME Embed for Youtube Free WordPress Plugin" target="_blank">IFRAME Embed for Youtube</a></div>
<p><em>Jan Mokrzycki</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://stonerrock.pl/musick-magazine-metal-pachnacy-farba-drukarska/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

