Katatonia – „Night Is The New Day”
niedziela, 21 Luty 2010Płyty z gatunku „mroczna zaduma nad marnością świata”, zawsze budziły we mnie pozytywne odczucia. Zaczęło sie oczywiście od Joy Division, potem, „a imię ich legion”, całe zastępy romantycznych gotów, z „Pornography” The Cure na czele. Do tego grona z pewnością można dołączyć Nicka Cave, klimat utworów Tindersticks czy też Morphine. Tutaj docieramy w końcu do miejsca, w którym pojawiają się bohaterowie niniejszego tekstu.



